czwartek, 6 maja 2010

Zgrupowania w Pucku ciąg dalszy

Minęły kolejne cztery dni zgrupowania:
08:00 Pobódka
08:30 Rozruch
09:30 Śniadanie
10:15 - 13:30 I trening
14:30 Obiad
15:30 II trening
Później kolacja z prowiantu i czas wolny.

Pogoda żeglarska 10 stopni (!!!), słonecznie, stabilne 4B spora fala, a czasami 6,5 stopnia wiatr 6m/s i leje.

Są już pierwsze efekty nauki. Już łapię na czym ten problem z falą polega, już mniej wody w łódce i stabilniejsze pływanie. Tego mi trzeba!

Było tak ...

Krótkie śledzie po 25 metrów
... 7 zawodników,
... wiatr 7 m/s,
... ja na prawym halsie,
... Cypek na lewym,
... fala,
i ...

Dziura na wylot. No cóż, jakoś się nie dogadaliśmy i pomimo, że miałam pierwszeństwo doszło do stłuczki. Tak bywa. Cypek! Nie martw się to się zaklei :)

Miałam także okazję podziwiać Kadrę Polski pływającą na 420-kach, gdy wchodzą do portu na spinakerach do końca walcząc o pozycję ... REWELACJA!

Dzisiaj wiało regularne 12 m/s, w porywach do 15 m/s, duża fala, zimno, porwane żagle, ale wszyscy jesteśmy zadowoleni. Od pierwszego dnia trener zużył już około 3 metrów taśmy do klejenia żagli treningowych (wiele z nich nie zostanie). Trening trwał jakieś 2h, a później już tylko przygotowywanie sprzętu do pomiarów i pomiary które przeszłam bez problemów.

Jutro zaczynamy pierwszą w mojej karierze imprezę eliminacyjną do Mistrzostw Świata i Europy oraz Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży. Liczę że do OOM się dostanę, ale ME i MŚ jeszcze nie w tym roku.

Zobacz GALERIĘ ZDJĘĆ

niedziela, 2 maja 2010

Zgrupowanie w Pucku rozpoczęte - Regaty KS "Zatoka"

To najważniejsze zgrupowanie jakie w tym sezonie mamy. Do Pucka przyjechałam po naukę, żeglowania na fali. Liczę na spory wiatr i za falowany akwen. I Puck nie zawodzi!

Rozpoczęliśmy zgrupowanie od krótkiego treningu po przyjeździe - słabo wiało. Drugiego dnia od razu regaty o Puchar KS Zatoka. Nie miałam złudzeń, że będę w stanie walczyć z najlepszymi. Wiatr dopisał - do 12 m/s (6B), ale potwornie zimno - 8 stopni i deszcz. Nie są to warunki przyjemne.

Ze względu na ilość zawodników podzieleni zostaliśmy na cztery grupy. Zgodnie z planem wiatr skręcał, co zaowocowało przerwaniem pierwszego wyścigu gdy pierwsza grupa wpływała już na metę – bardzo rozsądna decyzja sędziów, bo druga grupa halsówkę miała półwiatrem.

Około czternastej lekko pokropiło i wiatr w krótkim czasie rozwiał się bardzo (6B) i zaczął się pogrom zawodników grupy B – co kilka minut spływali, a to bez rozprzy, a to z połamanymi masztami, a jeden nawet bez całego pędnika.

Do 16:30 rozegrano zaledwie 2 biegi z powodu ciągłej zmiany kierunku wiatru, który obrócił się od momentu zejścia na wodę o pełne 180 stopni.

A co na wodzie? - Oj, działo się, działo …. ! Oto jak wiało - tyle zostało z mojego kabestanu, reszta leży na dnie zatoki :)

W drugim dniu regat wiatr zaledwie kilka m/s i słabnie. Odbyły się dwa wyścigi. W piątym wyścigu razem z Cypkiem i Wojtkiem, na ostatnim kursie na metę byłam w pierwszej piątce. Niestety wyścig został przed metą przerwany ponieważ wiatr był poniżej 2 metrów przez dłuższy czas. SZKODA! Bylibyśmy wyżej w końcowej klasyfikacji.

Jak na pierwszy start w sezonie i od razu na wielkiej fali i 6B to wynik końcowy całkiem niezły, w szczególności na tle moich kolegów z klubu:

27 Cypek
34 ja (13 z dziewczyn)
65 Igor
66 Wojtek

Teraz 4 dni dalszego zgrupowania i zaczynamy walkę w pierwszej eliminacji do Mistrzostw Świata i Europy. Nie planuję wysokiego miejsca ponieważ ten rok jest rokiem nauki fali i startów w grupie A, ale przy odrobinie fuksa ...

Zobacz GALERIĘ ZDJĘĆ

poniedziałek, 19 kwietnia 2010

XIX Ślaski Puchar Optimista

XIX Śląski Puchar Optimista to moje "domowe" regaty.

Dwa dni wiosennego ścigania i wynik taki sobie: 6 miejsce w klasyfikacji generalnej. Pociesza mnie fakt, stanęłam na najwyższym miejscu podium w kategorii dziewcząt oraz to, że to dopiero początek sezonu.

Na starcie stanęło 22 zawodników grupy A (4 ze Słowacji), w tym 8 dziewcząt. Jakoś mi nie szło i nie wiem dlaczego. Widocznie jeszcze nie obudziłam się z zimowego snu, pomimo wcześniejszego 5-cio dniowego zgrupowania w klubie :-)

Brawo dla Wojtka i Pawła!

niedziela, 21 marca 2010

Sezon 2010 rozpoczęty!

Wreszcie rozpoczynamy sezon 2010! W sobotę prace przy sprzęcie i hangarze, a w niedzielę pierwsze zejście na wodę.

Jakiem mam tegoroczne plany?

Ten rok jest moim pierwszym rokiem w grupie A. Nie spodziewam się, abym mogła walczyć o kwalifikację na Mistrzostwa Świata czy Europy. Kwalifikacje odbywają się w większości na morzu, a to zupełnie inne pływanie niż jeziorowe.

Na pewno nastawiam się na Mistrzostwa NSKO do lat 13 - rozgrywane będą w na jeziorze Charzykowskim. Mam spore szanse, ale zobaczymy.

Chciałabym także powalczyć w Meczowych Mistrzostwach NSKO w Krakowie. Mam nadzieję, że się dostanę.

Mam także zamiar powalczyć o INTERPUCHAR w cyklu regat Polska, Czechy i Słowacja.

Mistrzostwa Śląska w Tresnej to także mój cel na ten sezon.

Wrześniowa pierwsza eliminacja Mistrzostw Świata i Europy 2011 - postaram się choć może być ciężko. Konkurencja jest bardzo silna, ale akwen jeziorowy więc moje szanse rosną.

sobota, 27 lutego 2010

Delfin kontra żaglówka :)

Bookmark and Share
Delfiny chcą się bawić z żeglarzami !!!
A niektóre nawet ich zaczepiają ... zobaczcie sami.



Bookmark and Share

poniedziałek, 25 stycznia 2010

Jak bardzo moja szkoła pomaga mi w żeglarstwie?

Pomimo, że jest zima ...

... dzisiaj moja Pani z Historii ni z tego, ni z owego zadała mi w klasie na lekcji pytanie :

- Agnieszko, czy w czwartek masz jakiś wyjazd?

- Nie proszę Pani. - odpowiedziałam zgodnie z prawdą.

- No to w czwartek sprawdzian! - zapadł wyrok.

No i jak ja mam być lubiana w klasie? :)

Ale to właśnie super bo nie tracę ważnych sprawdzianów i dzięki nauczycielom jestem na bieżąco z materiałem. A w klasie jestem lubiana mimo to! MSP-7 to jest szkoła!!!


Bookmark and Share