niedziela, 6 stycznia 2008

Moje marzenia


Najbliższe:

  • Chciałabym popłynąć jachtem morskim, w kilkudniowy rejs!!! Nigdy nie byłam na morzu z wyjątkiem wycieczki statkiem widokowym w Kołobrzegu.
  • Chciałabym stanąć choć na chwilę za sterem wielkiego żaglowca na morzu i poczuć się jak prawdziwy kapitan.
  • Chciałabym zobaczyć jakie jest prawdziwe, życie żeglarzy morskich. Nie jest ono chyba łatwe.
  • Wiem, że morze to fale - na Zalewie Rybnickim wielu ich nie ma. Największe na jakich pływałam Optimistem miały około 1,5 metra na jeziorze Garda we Włoszech. Chciałabym zobaczy i poczuć jak to jest na dużej fali na morzu na jachcie - nie Optimiście.


Dalsze:
  • Wystartować w wielkiej imprezie żeglarskiej rozgrywanej na szybkich żaglówkach.
  • Zwiedzić świat żeglując.
  • Mieć swój własny jacht morski.

1 komentarz:

Bartosz Chałas pisze...

Młoda kobieto!!! Ty młoda jeszcze jeszcześ... i UWIERZ MI te Twoje marzenia SĄ na wyciągnięcie ręki... Morze poczujesz szybciej niz myślisz, ocean i żaglowiec - szkoła pod żaglami... Zacznij poprostu zbierać i odkładać ile się da Przypuszczam że Twoi Rodzice ile będa mogli to Ci dorzucą na resztę znajdziesz kogoś lub jakąś organizację (fundację albo klub albo osobe publiczną), która resztę dołoży... Bądź wytrwała i poczujesz na twarzy jak woda smaga :) Powodzenia.