poniedziałek, 9 września 2013

Puchar Beskidów

Jak co roku w pierwszym tygodniu września odbyły się zawody o Puchar Beskidów nad Jeziorem Żywieckim. Impreza ta jest jedną z czterech zaliczanych do "Interpucharu".

Zawody były rozegrane przy słabych warunkach wietrznych. Jednak udało się rozegrać kilka wyścigów. Wiatr kręcił do tego stopnia, że nie dało się ustawić nawet startu, a co dopiero resztę trasy.
Po trzech dniach zmagań wyłoniono zwycięzców. W klasie Laser Radial zajęłam 2 miejsce. Na pierwszym stopniu podium stanęła Julka Stefaniak, a na trzecim Paweł Winecki. W klasie Laser 4,7 w kategorii chłopców 2 miejsce zajął Kacper Błaszczyk, a w kategorii dziewcząt na wysokim 2 miejscu stanęła Kasia Harc.

sobota, 24 sierpnia 2013

Mistrzostwa Polski Klas Olimpijskich

Julka z trenerem Błaszczykiem
Zaraz po OOM wyjechaliśmy na Mistrzostwa Polski Juniorów do Dziwnowa. Po raz pierwszy startowaliśmy na pełnym morzu, a nie na zatoce. Na szczęście czy też nieszczęście nie było iście morskich warunków. Wiatr wiał od brzegu z średnią siłą około 6 m/s. Biorąc pod uwagę fakt, że były to moje pierwsze regaty w tym roku na Radialu to nie było tak źle. Ostatecznie udało mi się zając 4 miejsce. 
Podium dziewczyn
Zacięta walka trwała do ostatnich metrów. Moimi największymi rywalkami były Julka Stefaniak i Zosia Urbaś. W ostateczności Julka zajęła 3 miejsce a Zosia 5. Regaty wygrała Agata Barwińska, a 2 miejsce zajęła Magda Kwaśna. 

Uważam te regaty za udane jednak za rok postaram się lepiej popłynąć. ^^

piątek, 16 sierpnia 2013

Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży

Nadszedł czas na OOM, czyli najważniejsze zawody sezonu. Są to regaty poprzedzane trzema eliminacjami. Zawody odbyły się w Dobrzyniu. W tym roku miałam bardzo duże szanse na zdobycie medalu. Wszyscy we mnie bardzo wierzyli. Czułam się trochę zestresowana. Pierwszego dnia odbyło się uroczyste otwarcie regat. Przemarsz i wciągnięcie flagi na maszt.


Przez całe regaty wiatr nas nie rozpieszczał. Pogoda była wspaniała, ale do opalania. Temperatura około 30 stopni i mały wiatr. Po pierwszym dniu zawodów prowadziłam w klasyfikacji dziewcząt z dużą przewagą. Wszyscy razem ze mną się bardzo cieszyli. Niestety był mały problem. Zostały jeszcze 3 dni rywalizacji.

Kolejnego dnia nie poszło mi najlepiej. Nieustanne zmiany wcale mi nie pomagały. W tych warunkach lepiej odnalazły się inne dziewczyny. Nie było jednak najgorzej. Nadal prowadziłam, ale moja przewaga stopniała do kilku punktów. Bardzo ważny był trzeci dzień, który niestety też zawaliłam. To była istna porażka w moim wykonaniu. Jak teraz na to patrze to się zastanawiam, o czym ja wtedy myślałam. Popełniałam podstawowe błędy. No ale nic… Po tym dniu zajmowałam 2 miejsce i brakowało mi trzech punktów do 1 miejsca. 

Nadszedł, więc ostatni dzień zmagań. Odbył się 1 finałowy wyścig od którego wszystko zależało. Bardzo dobrze go pamiętam.

Przed samym startem zdziwiło mnie to, że trenerzy dziewczyny, która wygrywała cały czas pływali za mną pontonem. Zdaje mi się, że chyba chcieli w taki sposób wywołać u mnie stres. Jednak z pomocą przyszła mi Magda Staniczek (zajmowała 4 miejsce i miała szanse na medal) Uznała, że to co robią tamci trenerzy jest głupie. Postanowiła dlatego, że skoro oni pływają za mną to ona będzie pływać za nimi. Musze bardzo podziękować Magdzie za to bo nie dość, że poprawiła mi tym humor (możecie sobie wyobrazić jak śmiesznie to wyglądało) to jeszcze speszyła tamtych trenerów.
Na starcie wszystkie dziewczyny ustawiły się przy boi. Ja pomyślałam, że to czysta głupota skoro wydaje od statku komisji. Zdziwiło mnie, że żadna zawodniczka mnie nie pilnowała. Spokojnie wystartowałam. 
Opisywanie całego wyścigu nie ma sensu, dlatego postaram się go skrócić. Dziewczyna, która wygrywała zawody totalnie zawaliła start. Na moje nieszczęście udało jej się wykaraskać na lepsze miejsce. Zrobiła to za pomocą swoich umiejętności, które nie do końca są zgodne z przepisami. Ja ukończyłam bieg na drugim miejscu. Nie pozwoliło mi to jednak na wygranie zawodów. 

Pogratulować należy jednak Magdzie, która od samego początku prowadziła wyścig. Co prawda nie ukończyła go na tej pozycji, ale było to spowodowane zagraniami taktycznymi. Reasumując.
Pierwsze miejsce zajęła Małgorzata Pawlak, drugie ja, a na trzecim miejscu podium stanęła Magda Staniczek. Nie powiem, że byłam szczęśliwa z takiego końca. Wiem jednak, że to była tylko i wyłącznie moja wina. Muszę jeszcze wiele popracować. W przyszłym roku OOM odbędzie się w Pucku. Mam nadzieję, że tam będzie wiało, bo nie ukrywam, że wietrzne warunki bardziej mi odpowiadają.
Trener odbiera wyróżnienie za 2 miejsce w klasyfikacji klubowej
Zdobycie medalu nie udało się w tym roku mojemu klubowemu koledze Cyprianowi Błaszczykowi. Zajął on 4 miejsce. Można więc powiedzieć, iż w tym roku dostaliśmy po głowie. Mam jednak nadziej, że w przyszłym roku będzie lepiej. Warto też dodać, że nasz klub zajął 2 miejsce w klasyfikacji klubowej zaraz po Fir Warszawa. Zabrakło nam 1 czy 2 punktów.

środa, 7 sierpnia 2013

Puchar Europy

W ubiegły weekend ści­ga­li­śmy się w re­ga­tach Pucharu Europy na puckiej zatoce. Star­to­wa­ła mię­dzy­na­ro­do­wa stawka że­gla­rzy - około 150 zawodników w trzech klasach. Pomimo średniego wiatru i pogody w kratkę są to jedne z lepszych zawodów w sezonie. W tych regatach wyjątkowe było, że chłopcy startowali razem z dziewczynami. Dopiero na koniec zawodów zostały wyciągnięte osobne klasyfikacje. Udało mi się wygrać te zawody w klasyfikacji dziewcząt z przewagą 8 punktów, a w kategorii ogólnej zajęłam 7 miejsce.
Były to bardzo ważne zawody, ponieważ zaliczały się do Pucharu Europy.



Kategoria dziewcząt

1.
1997
Agnieszka Dubiel
2.
1996
Magda Staniczek
3.
1996
Małgorzata Pawlak


Kategoria chłopców

1.
1996
Max Jabłecki
2.
1996
Mikołaj Benesiewicz
3,
1998
Jakub Rodziewicz

środa, 24 lipca 2013

Volvo Gdynia Sailing Days - III eliminacja do



Gratulacje!! Chcałabym pogratulować moim klubowym kolegą dostania się na OOM. W miniony weekend odbyła się ostatnia eliminacja do tej imprezy. Kolejne 5 nominacji zostało przekazane zawodnikom z TS Kuźnia Rybnik. Nominowani to: Kasia i Paulina Harc, Martyna Malich, Tomek Pierzchała i Wojtek Bartoniek.

Świetnie spisał się Tymek Radecki zajmując 3 miejsce w starszej grupie chłopców. Dobrze popłynęła też Kasia Harc zdobywając 5 miejsce w kategorii dziewcząt do lat 15.
Jeszcze raz gratuluje!!!



sobota, 20 lipca 2013

Mistrzostwa Świata i Europie na Balatonie

No to czas na Mistrzostwa Europy i Świata na Balatonie. Tak się cieszę, że tam pojechałam. Były to jedne z najlepszych zawodów w moim życiu. Będę je długo wspominać z powodu….. mojego pecha. 

Na starcie do regat stanęło 239 chłopców i 130 dziewcząt. Były to bardzo wymagające zawody. Słaby wiatr i bardzo wysoka temperatura utrudniały rozegranie regat. 

W pierwszym dniu zeszliśmy na wodę pomimo totalnego bezwietrzna. Na odpowiedni akwen byliśmy holowani przez pontony trenerów. Pomimo małego wiatru został puszczony pierwszy wyścig. Od samego początku udało mi się go prowadzić. Jednak na pierwszej boi został odwołany z powodu braku wiatru. Bardzo się zdenerwowałam. Tego dnia rozegrano jeszcze jeden wyścig na podobnych warunkach. Była to prawdziwa loteria. Skończyłam do na bardzo dalekiej lokacie. Kolejne dni były takie same. Brak wiatru i temperatura około 40 stopni.

Oczywiście mój pech się nie skończył. Inny wyścig, który także prowadziła, sędziowie postanowili wielkomyślnie odwołać. Nie ważne było to że byłyśmy już w połowie wyścigu i można było go skrócić. Załamałam się nad moim pechem. Żeby nie było mało odwołano mi jeszcze trzeci bieg który prowadziła. Po prostu już nie mogłam w to uwierzyć. :/

Or­ga­ni­za­cja regat i za­ple­cze na brzegu na wysokim po­zio­mie, ale już kierowanie wy­ści­gami to tra­ge­dia! To był fe­sti­wal od­ro­czeń, prze­rwań i fal­star­tów ge­ne­ral­nych! Na wodze spę­dza­li­śmy sporo czasu, a jednego dnia nawet 12 godz. W jeden dzień przy wietrze 5m ro­ze­gra­no tylko jeden wyścig.

Ostatecznie udało mi się zająć 19 miejsce na Mistrzostwach Europy i 21 na Mistrzostwach Świata.





Chciałabym bardzo pogratulować Magdzie Kwaśniej, której udało się zająć 2 miejsce zarówno w Mistrzostwach Świata jak i Europy!

Kilka cie­ka­wo­stek: zgło­szo­nych pontnów tre­ner­skich było 86. Or­ga­ni­za­tor za­pew­niał hek­to­li­try wody dla uczest­ni­ków. Były pyszne arbuzy i pizza :) Miesz­ka­li­śmy w pięknie po­łoż­nym go­spo­dar­stwie agro­tu­ry­stycz­nym osa­dzo­nym w okol­li­cach winnic. Woda w Ba­lat­nie nie jest taka płytka - spraw­dza­li­śmy. Deszcz padał z nieba na którym nie było ani jednej chmurki. Każda osoba z zagranicy potrafiła rozpoznać, że jesteśmy polakami. ^^